O fotografii


Zarządzanie barwą w fotografii ślubnej
sobota, 15 maja 2010

Ponieważ zarządzanie barwą w fotografii ślubnej ma w sumie największe znaczenie, przy założeniu, że sztukę fotografowania opanowaliśmy do perfekcji, poniższy artykuł postara się udowodnić dlaczego tak jest. Zacznijmy zupełnie od początku, od naszego oka oraz jak postrzegamy świat. Nasze oczy, a mówiąc szerzej wzrok, ma za zadanie jak każdy wie zarejestrować i przekazać nam obraz, na który w danej chwili patrzymy.

Ponieważ zarządzanie barwą w fotografii ślubnej ma w sumie największe znaczenie, przy założeniu, że sztukę fotografowania opanowaliśmy do perfekcji, poniższy artykuł postara się udowodnić dlaczego tak jest. Zacznijmy zupełnie od początku, od naszego oka oraz jak postrzegamy świat. Nasze oczy, a mówiąc szerzej wzrok, ma za zadanie jak każdy wie zarejestrować i przekazać nam obraz, na który w danej chwili patrzymy. W sumie to tyle i aż tyle. Nie wdając się w szczegóły medyczne, aby nie zabierać innym profesji :-), nasz element światłoczuły  rejestruje zarówno natężenie światła jak również jego barwę, a zarejestrowany obraz przekazuje do mózgu. Następnie w mózgu, używając terminologii informatycznej, następuje programowa interpretacja zarejestrowanego obrazu. Od tej chwili możemy powiedzieć, że zaczynami widzieć świadomie, a więc np. użyjemy stwierdzania: widzimy czerwoną sukienkę. Zaczęliśmy bowiem nazywać kolory, stwierdzać czy jest jasno czy ciemno, ale co najważniejsze wiemy co widzimy. Ale co to ma wspólnego z fotografią i zarządzaniem barwą? Fotografia to wypalenie w odpowiednim czasie na materiale światłoczułym obrazu w postaci światłą, które w danym czasie naświetlało matrycę. Zupełnie tak jak w przypadku naszych oczu. Nasz mózg wie, że dany sygnał, który dociera do niego ma interpretować jako kolor czerwony, a inny jako zielony. Taką matrycę wszystkich kolorów mamy można powiedzieć zaimplementowaną zaimplementowaną. Teraz musimy wiedzieć jak nasz aparat, a dokładniej matryca, ?widzi? barwy. Dany sygnał pochodzący z obiektu widzianego przez nas ogólnie mówiąc jako czerwony, jest rejestrowany jest też przez matrycę i zapisany jako liczba. Do tej liczby musimy przyporządkować to co widzą nasze oczy. W skrócie synchronizujemy wartości, które rejestruje aparat z tym co my  widzimy patrząc na to samo.  W rezultacie otrzymujemy matrycę przyporządkowań, która nazywa się profilem danego aparatu, a więc opis w jaki sposób aparat widzi świat. Oczywiście to są założenia, a w praktyce wzorzec, którym jest ludzki wzrok zastąpiony jest wzornikami. Skoro aparat potrafi widzieć świat na swój sposób, tak również urządzenia reprodukujące barwy potrafią na różny sposób, dla siebie właściwy, je wyświetlać lub drukować. Aby zachować zgodność (tak naprawdę przybliżoną zgodność) przy przenoszeniu zarejestrowanego obrazu z aparatu do komputera a później do labu cyfrowego, drukarki, drukarni należy wdrożyć system zarządzania oparty na profilach barwnych każdego z urządzeń, który każdorazowo będzie tłumaczył i konwertował zapisane barwy aby za każdym razem wyświetlana była ta sama barwa, którą widzieliśmy na poprzednim urządzeniu. Profil swojego monitora możemy utworzyć przy jego kalibracji, natomiast profil labu cyfrowego lub drukarni otrzymujemy od osób odpowiedzialnych za ich obsługę. A co z tym wszystkim ma wspólnego fotografia ślubna? Mam nadzieję, że każdy już sam potrafi na to pytanie odpowiedź. Jak wdrożyć system zarządzania barwą u siebie? Jak będzie chwilka i wolny czas opiszemy to w oddzielnym artykule.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 6